Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :

PlanBe – Wszystko Jedno (White House Connection)

/
/
/
11 Views
Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  



Zamów płytę:

White House Records przy współpracy z UrbanRecTv przedstawia singiel promujący projekt White House Connection: PlanBe – Wszystko Jedno.

White House na FB:

Title: Wszystko Jedno
Artist: PlanBe
Producer: Magiera (White House)
Album: White House Connection
Graphics: wiktorkonopacki.com
Label: White House Records

source

  • Buffer
  • stumbleupon
  • Reddit

43 Comments

  1. TEKST

    [Refren]
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno

    [Zwrotka 1]
    Nigdy nie poddawaj się, gdy z boku pieprzą
    Zawsze przeciw Tobie będzie stała większość
    Dziś wszystko jest nowe dla mnie, życie bez trosk
    Jeśli bym to rzucił dawniej miałbym ich stos
    Chociaż ciągną mnie do ziemi cwele robię co potrafię tu najlepiej robić wciąż
    Nie mam tego wiele, stale te puste kieszenie, ale miałem tę nadzieję, że dostanę za to sos
    Traktują scenę, jak fajne burdele, ja nigdy nie będę w tym taki jak ktoś
    Choć szafa pełna pudełek po butach to w tej jednej parzę wychodzę na blok
    Patrzę na twarze kolegów, pełne tych marzeń o fajnych wakacjach
    Dali mi wiarę w przedbiegu, teraz pomogę im zadbać o standard
    Pierwsze cypher'y w tunelu, w brudnym t-shirt'cie latanie po klatkach
    Każde zdarzenie w tym wieku dzisiaj ma odzwierciedlenie na spisanych kartkach
    Czasem sam myślę, co by było gdybym wtedy w to zwątpił
    Zamiast pisać wyszedł z domu się zbombić
    Efekt motyla i wnioski, konsekwencja to turbina jakości
    Dzięki temu dziś wygrywam ten pościg
    Wreszcie nie musimy pościć
    Nikt nie mówi mi dorośnij
    Odkąd przynoszę do domu pieniążki
    Wszyscy patrzą, jak na pomnik

    [Refren]
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno

    [Zwrotka 2]
    Robię to od paru lat już, łowię szansę tak jak harpun
    W głowie, jak u nastolatków, trochę więcej mam na karku
    Mówię sobie: "Jebać zastój", zaraz zrobię nowy track swój
    Nie dla sławy, nie dla hajsu, dla zabawy, dla melanżu
    Starych znajomych spotykam na ulicach miasta, z którego przyszedłem
    Walić te piony, potykać miałem się na was, a ponad tym przebiegłem
    Niektórych ocenił czas, choć nie było w nas zła to podzielił nas [?]
    Ponury wspominam strach, który czułem gdy sam rysowałem kreskę
    Mam tego dość
    Nie mam czasu na złość
    Nie mam czasu na off
    Nie mam czasu na błąd
    Nie mam czasu na… czasem wszystko mi jedno
    Nie czuję nic, choć łączyła nas przeszłość
    Ciągle odczuwam to piętno
    Ale zrobiłem to suko, nie pierdol!

    [Refren]
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno
    Kiedyś też myślałem, że mi wszystko jedno
    Sto razy krzyczałem, żeby wszystko jebnąć
    Długo nie pisałem, teraz to codzienność
    Nigdy się nie naje ten co tylko je dno

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar