Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :

Sokół – Skażony

/
/
/
41 Views
Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  



Posłuchaj albumu “Wojtek Sokół” na platformach streamingowych ➡️

ZAMÓW pierwszy solowy album Sokoła:

Title: Skażony;
Artist: Sokół;
Instruments: Surfair;
Lyrics: Sokół;
Producer: Emowski;
Mix/Mastering: Rafał Smoleń;
Album: Wojtek Sokół;
Label: Prosto Label;
File: Audio;
Executive Producer: Rafał Grobel;
Photography: Paweł Fabjański;
Graphic design: Dawid Błażewicz;
Animation: Rybskie;

Sokół na FB ➡️
Sokół na IG ➡️
Emowski na FB ➡️
Emowski na IG ➡️

Prosto Label na FB ➡️
Prosto Label na IG ➡️

Subskrybuj nasz kanał ProstoTV
Subscribe our ProstoTV channel

source

  • Buffer
  • stumbleupon
  • Reddit

26 Comments

  1. Najlepszy track z płyty. Mądrość przeżytych lat w czystej kwintesencji rapowego przekazu. Sam co dzień mam podobne myśli w głowie. Wersy Idealnie odwzorowują moją rzeczywistość i problemy z nią związane, dlatego utożsamiam się w stu procentach. Chapeau bas Panie Wojtku 😉

  2. Cóż… Idealnie skomponowany numer ! Bit, sample, jego wokal, charyzma, inteligencja, to wszystko razem sprawia, że ten kawałek mocno wbija się w głowę, dociera i daje do myślenia. Czasy są jakie są, z każdej strony zalewają nas informację, które mają na celu nas ogłupić i sprawić, że sami nie będziemy w stanie podejmować logicznych decyzji. Wszechobecna pogoń za hajsem, karierą, po trupach do celu, TPWC… "Zawiść zazdrość, zamiast starać się mieć więcej, Tylko myślisz, żeby inni mieli mniej, ej śmiej się śmiej…" Zapominamy co jest w życiu na prawdę ważne, a to życie to czasem tylko sekunda…

  3. [Zwrotka 1]
    Przyszedłem na ten świat czysty, samo dobro jebany pewnie pech
    Ludzie rzeźbili blizny, czarną i podłą wlewali we mnie krew
    Dziś jestem dla kogoś magiczny, choć moknę gdy pada deszcz
    I bądź teraz kurwa logiczny, to odwrotnie działa niż chcesz
    Zepsuło mnie to, że spotkałem ich proste ruchy jak seks
    I wsiąkało zło jak w gąbkę i dziś trochę suchych mam łez
    To o tobie też, kto powie, że nie ten skłamie
    Powietrze złe wieje kurwa od zawsze znienacka i nie przeklinałem
    Skażenie krzyżowe, zjebali mi duszę i głowę nie chciałem
    I racja że mogę nie muszę, lecz powiem ci Boże
    Że nawet zmęczony nie próbowałem przestać; kontaminacja
    Skażony kolejny kawałek, bez szans cała ta nacja
    Nadziei tu brak na poprawę, patentów tyle
    Wciąż szukacie cudzych niezmiennie pomyłek i kalek
    Perpetuum mobile, zjadacie się tutaj codziennie debile nawzajem
    Też jesteś skażony tym światem, jak każda twarz co znasz i spotkałeś
    I widzę jak łapiesz i nocą dwie paki bez świateł gnasz i grasz ten kawałek

    [Refren]
    A może to jakaś ogromna maszyna Goldberga?
    Z poprzednich wynika kolejna
    Płoniemy jak lont, gasimy benzyną
    A błąd rodzi błąd
    A może po prostu nie byłem szczepiony na życie?
    A może to moi rodzice?
    Bo błąd rodzi błąd

    [Zwrotka 2]
    Szkoły serwują śmieci i jesteś ograniczany
    A ja chce rozumieć, a nie mieć w pamięci milionów zjebanych danych
    Ulice tu kiedyś nie miały nas śmierci bo je na nich wygnały
    Wygranych ani przegranych
    Kochamy to jak konamy
    Nie chodzi o zysk nie chodzi o kwit, lepiej jakiś mieć start
    Nie mamy gwarancji kolejnych tu żyć, a przecież tracimy czas
    W świecie innym niż nasz, skażonym do cna
    System to żart, sukces to fart lub praca od rana do nocy co dnia
    Nie rodzimy się zepsuci, my chłoniemy innych ludzi
    Nasiąkają nasze mózgi i są ciężkie jak ten tekst
    Są jak ołowiane buty, mamy jeszcze kurwa biec?
    Tym łańcuchem skażeń skuci, jaka szansa jest by pękł

    [Refren]
    A może to jakaś ogromna maszyna Goldberga?
    Z poprzednich wynika kolejna
    Płoniemy jak lont, gasimy benzyną
    A błąd rodzi błąd
    A może po prostu nie byłem szczepiony na życie?
    A może to moi rodzice?
    Bo błąd rodzi błąd

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar