Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :

Solar / Białas – Pu55y Ni66a (audio)

/
/
/
24 Views
Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  



Kup album “persEPktywa” w MP3

Album: persEPktywa;
Artist: Solar/Białas;
Title: Pu55y Ni66a;
Producer: Got Barss;
Lyrics: Solar, Białas;
Label: Prosto;
File: Audio;
Video producer:
Author: Label;
Theme: Music;

Subscribe our ProstoTV channel / Subskrybuj nasz kanal ProstoTV:

source

  • Buffer
  • stumbleupon
  • Reddit

37 Comments

  1. [Refren: Białas]
    Przynosił ci na dłoni serce jak Religa a ty
    Mówiłaś wszystkim, że w nim jakiś syf ukrywa jak nic
    I nie dla ciebie to typ, stać cię na więcej
    Gdy on z pracy wraca ty idziesz pić, takie ma szczęście
    Nie zarabia wiele sosu, pizdowaty jest lekko
    I przy tobie cały płonie bo przechodzi przez piekło
    Poznałaś go z każdej strony i go kręcisz jak dziecko
    Jak dziecko, jak dziecko, jak dziecko

    [Zwrotka 1: Białas]
    Tą samą tyrę ma od paru lat, znalazł ją jak tylko skończył liceum
    Inaczej sobie wyobrażał świat i się zdołował jak znowu go przeróśł
    Jebana planeta zmartwień, w sumie to nawet zabawne, że mu się nie udaje nic totalnie (nic)
    Chciał żyć odważnie zawsze ale miał w sobie block
    To była trauma, kiedy budził się, a w około noc i klimat jak w najgorszych snach
    Zawsze bał się być sam, chory beret
    Tu ideał to dominujący cham, on nim nie jest
    Raz odważył wydrzeć się na szefa i stracił premię
    Potem robił wszystko byś nie była zła – taki challenge
    Co do bycia pizdą – on musi mieć to we krwi
    Beka jest, że dziwne że nie został psem co się mści
    Nie wszyscy chcą by się nimi interesować, to bzdury
    Są ludzie, którzy nienawidzą być pytani co u nich
    Na przykład on, co dzień pod koniec dnia odczuwa wstyd
    I ciągle kręci głową nawet jak nie słucha płyt
    No ale ty mówisz na niego miłość, bo wszystko ci wybaczy
    Traktujesz go jak asystenta, a on tęskni za tym
    "Optymista" – wszyscy się tak z niego śmiali
    Na szyi pętle nawet potraktował by jak szalik

    [Refren: Białas]
    Przynosił ci na dłoni serce jak Religa a ty
    Mówiłaś wszystkim, że w nim jakiś syf ukrywa jak nic
    I nie dla ciebie to typ, stać cię na więcej
    Gdy on z pracy wraca ty idziesz pić, takie ma szczęście
    Nie zarabia wiele sosu, pizdowaty jest lekko
    I przy tobie cały płonie bo przechodzi przez piekło
    Poznałaś go z każdej strony i go kręcisz jak dziecko
    Jak dziecko, jak dziecko, jak dziecko

    [Zwrotka 2: Solar]
    Poczciwa to mordka, naprawi kran, zasili domowy budżet co miesiąc
    Ale jeżeli potrzebny ci hajs to nigdy nie idziesz do niego (nie)
    "Do kogo na święta? Na który cmentarz? Gdzie na wakacje? I gdzie kanapa?"
    Decyzja jest zawsze podjęta, zawsze ktoś za tym stoi (lecz nie tata)
    Nie miał farta chłopina, ustrzelił dwie córy, dziś to w domu cycki mu rządzą
    Przez lata pogodził się z tym, przynajmniej ma jak coś służącą
    A ty szukasz go gdzieś na uczelni, w klubach, na domówkach
    Aż trafiasz odpowiedni kij i oplatasz (jak mamuśka)
    Masz tę gierkę w małym palcu jakbyś napisała silnik do niej
    Dawno cię tu nikt nie widział takiej wypindrzonej
    I on serio kuma rolę w której go obsadzisz, to mu pasi
    Nawet chwilę stawiał opór lecz to bardziej z kurtuazji
    Wśród twych ziomalek nosi ksywę ondulacja
    Bo wypuszczasz spod pantofla tylko gdy okręcasz wokół palca
    Tyle się raz dla ciebie naginał, że w końcu go mała złamałaś
    I masz teraz pedała co nosi ci torbę, a ty nosisz jaja
    Choć tego chciałaś to nie tego chciałaś, wrzeszczysz na niego żeby był facetem
    I dziś nawet to, że twój były cię prał zaliczysz już jako zaletę
    A długą masz byłych sztafetę, bo normalnych wkurwiasz, słabych kastrujesz
    I szczerze współczuję, bo wiele da się w sobie zmienić lecz nigdy nie stłamsić naturę

    [Refren: Białas]
    Przynosił ci na dłoni serce jak Religa a ty
    Mówiłaś wszystkim, że w nim jakiś syf ukrywa jak nic
    I nie dla ciebie to typ, stać cię na więcej
    Gdy on z pracy wraca ty idziesz pić, takie ma szczęście
    Nie zarabia wiele sosu, pizdowaty jest lekko
    I przy tobie cały płonie bo przechodzi przez piekło
    Poznałaś go z każdej strony i go kręcisz jak dziecko
    Jak dziecko, jak dziecko, jak dziecko

  2. Polska społeczność,jebany gang albani z najgorszym shitem 3miliony w dwa tygodnie,jeden z lepszych trackow ostatnich dwóch lat jebane ledwo pół miliona w dwa miechy,wstyd,pozdrawiam wszystkich allegrowiczów.
    P.s kstyk to szympans.

  3. Zastanawiałem się dlaczego takie numery jak ten w (pożegnaniu z wytwórnią prosto ) nie zasługuje nawe na prosty klip….
    W ogóle cała "Perspektywa" bez obrazka .
    Prosto.. Dosłownie

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Translate »