Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :

Szad Akrobata – Człowiek Duch (prod. Szur, cuty DJ Slime)

/
/
/
124 Views
Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  



Zamów płytę Szada Akrobaty “Człowiek Duch” na urbancity.pl –

Zamów płytę Szada Akrobaty „Człowiek Duch” na labirynt shop.pl –

UrbanCity oraz Labirynt mają przyjemność zaprezentować wideoklip do utworu „Człowiek Duch”, który jest pierwszym i tytułowym singlem z nowej płyty Szada Akrobaty. Za warstwę muzyczną odpowiedzialny jest Adam „Szur” Szurma, a cuty przygotował i zrealizował DJ Slime. Wraz z premierą teledysku w sklepie UrbanCity.pl wystartował również preorder albumu “Człowiek Duch”. Znajdziecie go pod tym adresem a zestaw z limitowaną, dedykowaną koszulką tutaj:

Scenariusz i realizacja: Seweryn Odalski (ParcieNaSzkło) i Rafał Ogrodowczyk (ChaosRec)

Realizacja, mix i mastering albumu: Bartosz Miszczyk (M23Studio).

Szad Akrobata na FB:
Szur na FB:

Artist: Szad Akrobata
Title: Człowiek Duch
Album: Człowiek Duch
Producer: Szur
Cuts: DJ Slime
Mix/mastering: Bartosz Miszczyk
File: Video

Podziękowania dla UrbanCity.pl

source

  • Buffer
  • stumbleupon
  • Reddit

40 Comments

  1. Zwrotka 1: Szad]
    Nie widzi mnie już nikt. Wybrałem postać wielu żyć!
    Nie moje małpy, nie mój cyrk… Nie ma mnie w żadnej, z rzędu szyb…
    Co usłyszę, czego się dowiem, znów mi odpowie, kim jest człowiek
    Przy rozmowie zasłon powiew, no więc mogę, gdzieś tu być
    Zbyt wielu z nich- fafarafa!, Zbyt wiele z nich- płaska blacha…
    Boli mnie jak martwa rafa, ta postawa…
    Maluje się na parafiach, panorama jak Kossaka
    Akrobata – zarobacha. Na co lacha, na to lacha! Ja to zjawa…
    Porzućcie swe egzorcyzmy
    Ostatni ksiądz ledwo wystygł
    Spójrzcie na to, klecho, pstryk, pstryk,
    Jestem ale przezroczysty
    Matka szyba, Ojciec szklarz
    I świecę jak słońce w twarz
    Mówili: “ma procent szans”
    Dzisiaj mówią: “Ojcze Nasz”
    Czują obecność? Tę samą którą czułem jako dziecko
    Mogą szukać ze świeczką całą wieczność!
    By znaleźć to, przed czym tu ratowali się ucieczką!
    Przejdź obok tego, albo wejdź w to! Twoja rzecz boy!
    [Refren x2]
    Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych
    Zbyt wiele dróg, pragnę być niewidzialny
    Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy
    Zmienić barwy, zmienić kształty

    [Zwrotka 2]
    Łapię za pióra jak śmierć za kosę
    Po komnatach się panoszę
    Możesz kojarzyć ze zdjęć mnie, że tak powiem, nie najgorzej
    Jeśli jesteś tu kustoszem zadbam, byś do nieba poszedł
    Zapraszam na pokaz ognia w roli głównej z Hefajstosem
    Na zaparowanym lustrze piszę Ci środkowym palcem
    Że będę odtąd bywalcem w twojej bajce
    Czujesz chłód, na żywej tkance?
    Wiesz już, że nadchodzę
    Zanim ujrzysz winowajcę, może skul się na podłodze?
    Mamy północ zero osiem, dziś demony nie są w sosie
    Nie! Już północ zero siedem! Niczego nie bądź pewien!
    Ślady na zmytej podłodze, zmytej kurwa na sto procent
    Kończą się przy ścianie w kącie, ten kwiat na komodzie
    W związku z czym tu drogi panie Constantine
    Może się zapoznaj z tym, oto Murda Skill!
    Bierz swój All Star Team, kończysz na Powązkach z nim
    Mi to cząstka żniw! Czyścić dziąsła mi!
    [Refren x2]
    Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych
    Zbyt wiele dróg, pragnę być niewidzialny
    Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy
    Zmienić barwy, zmienić kształty

    [Zwrotka 3]
    Próbuję zebrać moje wszystkie myśli w całość dziś
    Wyrwij ciało mi, później duszę ściśnij ścianą i
    Ograniczają mi widzialność, dym i chaos…
    Bym ogarnął, jakoś przystrzygł zarost, gdy mi mało
    Znów głów kolekcjoner dziś, nie kolekcjoner dóbr
    Tobie druh, mów o mnie Człowiek Duch
    I powiedz to bez słów, stoję tu!
    Podobno nie zamknąłem kilku spraw
    Próbując dotknąć stołu, czuję w przełyku szkła
    Pękła żarówka, chowając ich myśli w półmrok
    Przerwała słów bal, bywa tak kiedy bliźni umrą
    Jedna wskazówka z drugą stoją jakby były trumną
    Srebrna stalówka z tuszu kartką tańczy zimny Moonwalk
    Gra przy tym Boombox, bez prądu w kółko
    Sekunda za sekundą stoją smutne nad martwą kukułką
    Niebawem się oswoją z tą gorzką pigułką
    Ten rok to mój rok, nie wymażą gumką

    [Refren x2]
    Coraz mniej mnie tu, w tym towarzystwie rzeczy martwych
    Zbyt wiele dróg, pragnę być niewidzialny
    Jeden punkt, na tęczówkach źrenic slajdy
    Zmienić bar

  2. Nabijam wyświetlenia przy tym dobrze się bawiac jego muzyką którą słucham już około 10 lat jak nie więcej pozdro dla słuchaczy słuchających szada twórczości 🙂

  3. Szad nie wiem czy kiedyś to przeczytasz ale jeśli chodzi o ten kawałek to rozwala mnie to gdy sam to widzę i czuję to w sobie szczerze cieszę się że ktoś o tym napisał i byłeś to ty trzymaj się !

  4. Szad był niegdyś żołnierzem, z 20 letnim stażem jest teraz na emeryturze. To wszystko co znajdziemy na płycie "Człowiek Duch" to jego przeżycia i przemyślenia za czasów gdy był na wojnie.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Translate »