w

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 1
adidas ultrastar wychodzi w czarnej strusiej skorze

Ta publikacja może zawierać linki afiliacyjne. Kupując przez nie, wspierasz redakcję – bez dodatkowych kosztów po Twojej stronie.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 2

Powrót klasy z ulicznym pazurem

adidas Originals odświeża jeden ze swoich najbardziej ulicznych projektów. Ultrastar, inspirowany ikoną Superstar, wraca w wersji Made in Germany i ubiera się cały na czarno w skórę o fakturze imitującej strusie pióra. To drop, który celnie łączy archiwalną energię lat 80. z dzisiejszą potrzebą dopracowania detalu. Mamy tu wszystko, za co kocha się klasyczne shells: charakterystyczny toebox typu shell toe, masywną gumową podeszwę w czerni i trzy białe paski, które wyraźnie kontrują z ciemną cholewką. A do tego kilka autorskich smaczków Ultrastara – jak elastyczne paski na języku umożliwiające noszenie buta także bez sznurówek.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 3

Korzenie w hip-hopie: od „My Adidas” do dzisiejszej ulicy

Model Ultrastar zadebiutował w 1988 roku jako odpowiedź na falę hip-hopu, która wyniosła sneakersy na poziom manifestu stylu. To czas, kiedy Run-D.M.C. uczynili sportowe buty elementem tożsamości, a ich singiel „My Adidas” z 1986 roku połączył muzykę ze światem kicksów jak nigdy wcześniej. Ultrastar destylował tę energię do jednej pary: brawurowo przeskalowane logo Trefoil na języku i tyle, bezkompromisowy charakter i ten specyficzny luz, który na ulicy robi różnicę do dziś.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 4

Materiały i wykonanie: „strusia” faktura i niemiecki kunszt

Nowa odsłona stawia na skórę o wyrazistej, „strusiej” fakturze. To nie jest egzotyka dla samej egzotyki – w tej wersji chodzi o światło i głębię. Drobne, nieregularne wypukłości na czarnej cholewce fajnie grają z matowością gumowej podeszwy i połyskiem białych pasków, dając efekt, który z daleka przyciąga wzrok, a z bliska wynagradza detalem. W środku znajdziesz skórzaną podszewkę dla wyższego komfortu i stabilniejszego trzymania stopy. Całość powstaje w Niemczech, w Herzogenaurach – tam, gdzie narodził się adidas. Stempel Made in Germany nie jest tu więc marketingowym ornamentem, tylko sygnałem rzemieślniczej kontroli jakości na każdym etapie.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 5

Konstrukcja, która działa na co dzień

Sercem projektu pozostaje klasyczna, sprawdzona baza Superstar: ikoniczny shell toe chroni przód buta i buduje jego rozpoznawalną linię, a solidna, czarna, gumowa podeszwa daje przyczepność i feeling oldschoolu. To jednak Ultrastar, więc dochodzą elementy specyficzne dla tego modelu. Najważniejszy to elastyczne paski na języku, które umożliwiają noszenie butów „na wsuw” – bez sznurowania – kiedy chcesz skrócić rytuał zakładania i po prostu wyjść. Oczywiście klasyczne dziurki na sznurówki są na miejscu, więc jeśli wolisz ciasne wiązanie, masz pełną kontrolę. Na języku i pięcie czeka wyraźnie powiększony Trefoil, który dopina całość w estetyce „mniej znaczy więcej, ale większy logotyp robi robotę”.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 6

Stylizacje: jak to gra na ulicy

Czerń z „strusim” mikroteksturem jest wystarczająco charakterystyczna, by zagrać pierwsze skrzypce, ale na tyle stonowana, by nie zdominować fitu. Połącz Ultrastary z szerokimi chinosami, spodniami cargo z technicznego nylonu albo z krwistym denimem o prostej nogawce – w każdym z tych wariantów shell toe spina sylwetkę. Na górę dorzuć hoodie, skórzaną kurtkę albo oversize’owy płaszcz i masz miks, który nie krzyczy, a wciąż trafia w punkt. Wersja bez sznurówek? Idealna do minimalistycznych setów, gdzie liczą się linie i faktury.

adidas Ultrastar wraca w czerni. Made in Germany i „strusia” faktura, która robi robotę – zdjęcie 7

Dane wydania i dostępność

adidas Ultrastar „Black Ostrich” w wersji Made in Germany jest już na półkach: zarówno w salonach stacjonarnych, jak i online w oficjalnym sklepie adidas Originals. Jeśli polujesz na swój rozmiar, nie zwlekaj – rotacja jest szybka, a rozmiarówki w takich dropach lubią znikać falami. – Kolorystyka: Core Black / Core White / Utility Black – Kod produktu: KJ7529 – Data premiery: 21 września 2026

Dlaczego warto?

To but dla tych, którzy chcą czegoś więcej niż „kolejnego Superstara”. Ultrastar w czerni pokazuje, że archiwum da się czytać świeżo: zachowuje pierwotny charakter sceny, z której wyrósł, ale ubiera go w materiały i wykonanie premium. Efekt? Sneaker, który robi wrażenie i nie potrzebuje agresywnej kolorystyki, by mówić własnym głosem.

Galeria

adidas Ultrastar Black Ostrich – zbliżenie cholewki adidas Ultrastar Black Ostrich – widok boczny adidas Ultrastar Black Ostrich – detal shell toe adidas Ultrastar Black Ostrich – logo Trefoil na języku adidas Ultrastar Black Ostrich – pięta i Trefoil adidas Ultrastar Black Ostrich – skórzana podszewka adidas Ultrastar Black Ostrich – cała para Photo: adidas

Na radarze

Jeśli lubisz stonowane palety i klasyczne sylwetki, sprawdź też: Air Jordan 1 Low „Light Army / White”, Blazer Mid Nike SB Black Spruce z brązowymi akcentami albo funkcjonalną, zimową kolekcję Goldwin. Dla fanów kolabów: Butter Goods x Umbro wyciąga najciekawsze wątki z lat 90.

Sprawdź także

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Co myślisz?

Najnowsza kolekcja Goldwin – funkcjonalna zima w japońskim wydaniu – zdjęcie 1

Najnowsza kolekcja Goldwin – funkcjonalna zima w japońskim wydaniu

TAION x Universal Works: puchowa kapsuła łącząca japońskie rzemiosło z brytyjskim workwearem – zdjęcie 1

TAION x Universal Works: puchowa kapsuła łącząca japońskie rzemiosło z brytyjskim workwearem