Słuchajcie, to nie jest kolejny drop, o którym zapomnicie po tygodniu. Siedzę w tym od lat i widzę, kiedy marka przestaje tylko „sprzedawać produkt”, a zaczyna opowiadać naszą historię. adidas Originals właśnie to zrobił. Zbliżający się Mundial 2026 wisi w powietrzu, ale zamiast czekać na pierwszy gwizdek, brand uderza z kolekcją wiosna-lato 2026, która udowadnia jedno: boisko to tylko początek. Prawdziwy mecz rozgrywa się teraz na betonie, w korkach i między blokami. To nie są ubrania dla tych, którzy tylko oglądają – to vibe dla tych, którzy tym żyją.
Powrót Trefoila: Dziedzictwo, które zdefiniuje Twoje lato
Jeśli śledzicie to, co dzieje się w archiwach, to wiecie, że logo Trefoil to coś więcej niż trzy liście. To symbol czasów, gdy sport mieszał się z subkulturami. W tym sezonie adidas robi coś, na co czekaliśmy 36 lat – kultowy Trefoil wraca na wyjazdowe koszulki reprezentacji. Ale spokojnie, nie musisz znać tabeli wyników, żeby to nosić. To logo napędza całą linię lifestyle. Widzisz to i od razu wiesz, o co chodzi. To estetyka bloków, trybun i wieczornych wypadów na miasto skondensowana w jednym znaku. Marka bierze to, co najlepsze z przeszłości i wrzuca to w filtr 2026 roku. To nie jest retro na siłę – to ewolucja klasyki.
Ikony na Twoich stopach: Samba i Spezial w nowym wydaniu
Nie oszukujmy się, footwear to fundament wszystkiego. Jeśli nie masz odpowiednich butów, fit po prostu nie siedzi. W tej kolekcji rdzeniem są modele, które przetrwały próbę czasu, ale dostały nowy, świeży twist. Czarna Samba z białymi pagonami to absolutny „must-have” – prosta, surowa, idealna do wszystkiego. Z kolei Handball Spezial w głębokim granacie z jasnoniebieskimi detalami to ukłon w stronę koneserów, którzy szukają czegoś mniej oczywistego niż to, co widzą u wszystkich na Instagramie. Te buty mają w sobie tę specyficzną energię „terrace culture”, którą teraz przejmuje ulica.
Od boiska do betonu: Reinterpretacja Megaride i Predator Sala
Dla tych, którzy szukają czegoś odważniejszego, adidas przygotował prawdziwe petardy. Modele Megaride F50 oraz Predator Sala to nic innego jak hołd dla legendarnych korków, które pamiętamy z dzieciństwa, ale całkowicie przystosowane do miejskiej dżungli. Wyobraźcie sobie technologię z boiska zamkniętą w sylwetce, która wygląda obłędnie przy szerokich spodniach. To jest właśnie to, co kocham w projektowaniu – branie funkcjonalnego sprzętu sportowego i nadawanie mu statusu ikony mody. To buty dla pokolenia, które nie chce wybierać między wygodą a stylem.
Dres Firebird: Klasyka, której nie da się podrobić
Nie ma mowy o kolekcji Originals bez dresu. Tym razem kultowy dres Firebird wjeżdża w zestawieniu czerni i czerwieni. To jest ten moment, kiedy zakładasz górę do jeansów albo lecisz w pełnym komplecie i czujesz się, jakbyś trzymał miasto w garści. Krój jest idealny – nie za szeroki, nie za wąski, dokładnie taki, jakiego szukacie na co dzień. Czerń i czerwień to agresywne, pewne siebie połączenie, które idealnie wpisuje się w klimat przedmundialowej gorączki. To mundur współczesnego miasta.
Jude Bellingham i historia utknięcia w korku
Kampania, którą stworzyli Jack Begert i Chris Rhodes, to majstersztyk wizualny. Nie ma tu sztuczności. Widzimy Jude’a Bellinghama, muzyków, projektantów i – co najważniejsze – prawdziwych ludzi. Wszyscy utknęli w jednym wielkim miejskim korku. Każdy w swoim aucie, każdy z inną historią, ale wszyscy połączeni tym samym stylem. To metafora naszego życia – bycia w ruchu, czekania na wielki moment, bycia częścią czegoś większego. adidas Originals nie sprzedaje nam po prostu produktów; oni dają nam tożsamość. To opowieść o nas, o pokoleniu, które dorastało z piłką pod pachą, a teraz dyktuje warunki w modzie.
Jeśli chcecie sprawdzić, co dokładnie wjechało na półki, uderzajcie prosto na oficjalną stronę adidas.pl, gdzie znajdziecie pełny drop z linii Originals. Nie śpijcie na tym, bo niektóre modele znikają szybciej, niż sędzia wyciąga czerwoną kartkę. Widzimy się na mieście!





















