w

Mata – Patointeligencja



Zamów “100 dni do matury” ➡ https://tiny.pl/tksf2

Playlista Maty na Spotify ➡ https://tiny.pl/tksfv

Booking koncertowy:
e-mail: magda@soldoutagencja.pl
tel: 783 9999 51 / Magda

Mata na FB ➡ https://tiny.pl/tdhzg
Mata na IG ➡ https://tiny.pl/tdhz7

scenariusz: Mariusz Stykała
reżyseria: Gabriel Szałyga (@szage) & Mariusz Stykała

dop: Hubert Kuc (@hubercik.k)
montaż: Mikołaj Piwowarski (@mikolaj.piwowarski)
scenografia & kostiumy: Dominika Lodzińska (@lodzinska.styl)
produkcja: Mateusz Moskal (@goodmusiccruellife) & Bernard Wcisło (@beneqq_)
kierownik planu: Bernard Wcisło (@beneqq_)
lokacje: Matylda Furmanek (@matyldaef)
kolor korekcja: Kajetan Falkowski (@kajetan_falkowski)
AC & ostrzyciel: Paweł Kasterski (@pawelkasterski)
oświetlacz: Mikołaj Piwowarski (@mikolaj.piwowarski)
fotosy: Filip Tarasiuk (@filipooooooooo)

Title: Patointeligencja
Artist: Mata
Producer: Trooh Hippi
Album: 100 dni do matury
Realizacja wokali: Yah00 dla NOBOCOTO Studio
Mix & mastering: Yah00 & DJ Johny dla NOBOCOTO Studio
ISRC: PLS281900569

source

Co myślisz?

Komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Patointeligencja-tzw. środowiska inteligenckie to czasami przemoc psychiczna w najgorszej postaci, gorsze do wykrycia i zwalczenia niż patologia w stylu "Ferdynand Kiepski"-rodzice nie pracują, piją alkohol, mają wykształcenie podstawowe i leją pasem, ponieważ w takim przypadku widać to gołym okiem, jeżeli jednak rodzice są prawnikami/lekarzami itd. i znęcają się nad Tobą psychicznie, to marny Twój los. Gdy gdzieś się poskarżysz, nie uwierzą Ci. "Twoja mama jest lekarzem, to wie co robi". Jeżeli do tego są zamożni to ludzie pomyślą że jesteś rozpuszczony i w "dupie Ci się poprzewracało z dobrobytu". W końcu kończysz w szpitalu psychiatrycznym/więzieniu/ na cmentarzu i ludzie się dziwią: "No jak to?? Przecież on/ona z takiej porządnej rodziny".

  2. Mój ziomo w 1 LO zjarał Amsterdam pierwszego września po to, by nauczycielka myślała, że tak już ten ma z natury
    No i do matury mówił jej, że to alergia
    Mój ziomo miał piersiówę, którą uzupełniał
    W termosie trzymał wódę i ściemniał profesorom, że to herba
    Dom, szkoła w złotówie, dom, szkoła w Uberkach
    Mój ziomo z mym ziomem za pieniądze starych na białych tych szkołach pykali w pokerka

    Mój ziomo coś wygrał
    Mój ziomo coś przegrał
    Mój ziomo z mym ziomem walili wiaderka

    Na piętnastkach no i dwudziestkach
    I wiosna za budą, a zimą, gdy zimno na dworze, to kitrali się po łazienkach

    Mój ziomo miał Supreme
    Mój ziomo miał Bape'a
    Mój ziomo na uro dostał te kluczyki od Merca

    Na czarno Ukry sprzątały mu penthouse
    Mój ziomo chciał wypłatę starego przećpać
    Nie pykło, bo była tak wielka
    Że dużo prędzej by tu kopnął w kalendarz (ej)
    Mój ziom się powiesił w Sylwestra
    A ciągle pamiętam, jak kradliśmy te flaszki z Carrefa
    I jak je piliśmy na hejnał o 8:20
    I tak najebani na przerwach, bez przerwy, oh
    I tak najebani na przerwach, bez przerwy
    I tak najebani na lekcjach, my to patointeligencja

    My to! My to!
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Pa-pa-pa-pa-patointeligencja

    Mój ziomo walił herę słuchając Kazika
    Centralny, menele, rodzice i szpital
    Ojciec był maklerem, a mama lawyerem
    I grube portfele, co chudły wraz z nim na odwykach
    Mój ziomo znajomej podawał kutasa w kiblu dla inwalidów w Złotych Tarasach
    Mój ziomo w prywatnym gimnazjum koleżance z ławki spłodził dzieciaka
    A rok wcześniej na przyrce cała nasza klasa
    Śmiała się z pipki, jajowodów, plemników, pochwy i siusiaka (ha, ha)
    Mój ziomo walił te dopy, mój ziomo nie umiał się uczyć bez koki
    Skończył, jak miał tu trzynaście tych wiosen i kurwa nie powiem, czy życie, czy nosy
    Mój ziomo podpierdalał Xany od mamy z szafki z lekami
    Nie dali mu stypendium, no bo go złapali, jak latał naćpany po jednym z offowych festivali
    Mój ziomo miał zawsze ten czerwony pasek
    I zawsze miał czerwone gały
    Mój ziomo z mym ziomem koleżankę z klasy na wyjeździe szkolnym w dwa baty jebali
    Mój ziom na odwagę pierdolnął trzy piwka
    W pubie, w Londynie przed interview na Kingsa
    Mój ziomo się dostał na Oxford
    A całe liceum raz pigwa, raz wiśnia, raz czysta
    Mój ziomo w Toyocie Corolli woził tu te parę baseballi i kryształ
    I kazał mi zmienić w tym tekście markę swego auta
    Żeby przed starymi tu nie było przypsa
    Mój ziomo bandyta, mój ziomo zoofil, mój ziomo artysta
    Mój ziomo pedofil, mój ziomo nekrofil, mój ziom intelektualista
    My to patointeligencja

    My to! My to!
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Patointeligencja (My to!)
    Pa-pa-pa-pa-patointeligencja

    My to patointeligencja, katolickie przedszkola, strzeżone osiedla
    Kurator, angielski i gegra, kurator, dilerka dla sportu, nie po to, by przetrwać
    Szkoła, korty, dodatkowe zajęcia, korki, butelki i elki na zdjęciach
    Harnaś, perełka w plenerkach, rzucamy chujami i nie jemy mięsa
    Dobrze wychowani, wciągana jest kreska w bawełnianych sweterkach, o

    My to patointeligencja
    My to patointeligencja

    W wakacje pod palmą albo na językowych campach
    Opener w Sopocie i emka w apartamentach przy nakryciu co święta
    Łosoś, jazzowa kolęda, srebrna choinka, podłoga w prezentach
    Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już kurwa tak dość tego ciepła i piękna
    Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już dość tego piękna i ciepła
    A nigdy nie chciałem być biały i zawsze tu chciałem być gangsta
    I zawsze tu chciałem być z bloków i zawsze tu chciałem być z getta
    I pierdolę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi, trzy piętra

    Zacząłem tu robić te rapy, bo miałem już dość tego piękna i ciepła
    A nigdy nie chciałem być biały i zawsze tu chciałem być gangsta
    I zawsze tu chciałem być z bloków i zawsze tu chciałem być z getta
    I pierdolę mamę i tatę za to, że oddaliby mi nerki, wątroby i serca
    My to patointeligencja

  3. My to? PatoĆwierćYntelygencja.
    Mama da, tata da
    Tylko dlatego bogata szkoła
    Prawdziwego życia w nawet 1% się nie zna
    Ale wiemy co to chajz
    Fajnie na pigwę się go wyrzuca
    Ch* że za 3 latka z pigwy zostanie tylko jej kolor i dykty smak
    Chyba, że pod presją opinii społeczeństwa znowu mama da, tata da

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ładowanie…

0

Pierwsza taka rozmowa #FOREVAYANG

Przypał xD #kwejk #humor #przypał #taka #sytuacja #kot #zaufanie #kot #kotek #ja…