Uwaga: Ten artykuł może zawierać linki afiliacyjne. Jeśli kupisz coś z polecenia, możemy otrzymać prowizję — cena dla Ciebie bez zmian.

Gdy końcówka lat 90. wydeptywała nowe ścieżki dla koszykarskich butów, Nike Air Bakin należały do tych najbardziej bezkompromisowych. Zaprojektowane przez Erica Avara i wprowadzone w 1997 roku, narzuciły cięższy, bardziej mięsisty kierunek Nike Basketball: pofałdowana cholewka, ostre przetłoczenia, muskularna podeszwa. Dziś wracają w archiwalnej wersji „Varsity Red”, gotowe przenieść ten uliczny charakter prosto do współczesnej rotacji sneakersów.

DNA lat 90., które dalej działa
Air Bakin nie próbują niczego pudrować. Ich sylwetka jest wysoka, osadzona i bezbłędnie rozpoznawalna. Prążkowana cholewka i agresywne, formowane panele tworzą warstwową rzeźbę, która w 1997 roku odcinała się od reszty parkietu. To właśnie te elementy sprawiły, że model stał się równie sugestywny na ulicy, co na boisku — i dokładnie to otrzymujemy w tegorocznym wydaniu.

W nowej odsłonie Nike trzyma się oryginału: wysokie wycięcie wokół kostki stabilizuje stopę, w pięcie widać charakterystyczną poduszkę Air, a na języku i tyle pojawiają się praktyczne uchwyty do wciągania. Całość stoi na grubej, solidnej podeszwie, która wygląda jak odlew mocy — i tak też trzyma przyczepność.

Varsity Red: Miami na językach
Za ikonizację Air Bakin odpowiadał m.in. Tim Hardaway — to w nich kojarzymy go z czasów Miami Heat. Colorway „Varsity Red” wraca właśnie do tamtego nastroju: czarna baza buduje tło, a nasycone czerwienie uderzają tam, gdzie cholewka się załamuje. Żółte sznurowadła dodają energii w klimacie Miami, a białe wykończenia podkreślają przejścia formy i nadają kontrastu. Czarne, formowane sekcje rysują na cholewce falujące linie, dzięki czemu but wygląda jak żywy organizm — napięty, gotowy do startu.

Oryginalna konstrukcja, kontrowersja wygaszona
Nike zachowuje wszystkie kluczowe cechy konstrukcyjne modelu, ale w jednym miejscu wprowadza ważną zmianę. Zamiast znanego z pierwszego dropu z 1997 roku, płomienistego znaku układającego się w napis „AIR” na pięcie — który przypominał arabskie litery i ostatecznie doprowadził do wycofania buta ze sprzedaży — pojawia się dziś czerwone, czyste wykończenie. Charakter zostaje, bez wzbudzania dawnych kontrowersji. Reszta to już klasyk: widoczna amortyzacja w pięcie, masywne linie podeszwy i cholewka o fakturze, która znakomicie starzeje się w ruchu.

Kiedy i gdzie kupić
Premiera Nike Air Bakin „Varsity Red” odbędzie się 5 września 2026 roku. Buty trafią do wybranych sklepów Nike Sportswear oraz online.

– Kolorystyka: Varsity Red / White – Varsity Maize – Black – Kod produktu: IQ5365-600 – Data premiery: 5 września 2026

Jak nosić Air Bakin dziś
Air Bakin to but dla tych, którzy lubią, kiedy sylwetka gra pierwsze skrzypce. Ten model bez kompleksów znosi szerokie spodnie z cięższego denimu, workwearowe bojówki i klasyczne, koszykarskie szorty z siatki. Jeśli wchodzisz w stylistykę Y2K, sięgnij po luźną koszulkę z grubszą dzianiną i skate’ową bluzę — warstwowość podkreśli rzeźbienie cholewki. Żółte sznurowadła sugerują grę akcentami, więc spokojnie dołóż skarpetę z kolorowym brandingiem albo czapkę w korespondującym odcieniu. A kiedy potrzebujesz złagodzić całość, wymień sznurówki na czarne — dostajesz od razu bardziej stonowany, „parkietowy” look.
Dlaczego warto zwrócić uwagę
Powrót Air Bakin nie jest nostalgią na siłę. To reedycja, która przypomina, że końcówka lat 90. miała własny język projektowy: mocny, bezpośredni i pewny siebie. Jeśli cenisz sneakersy z wyraźną tożsamością, ten model odhacza wszystkie pola — autentyczne DNA, barwy z historią i konstrukcję, która nie udaje minimalizmu. Dla kolekcjonerów to pozycja do szybkiego „add to cart”; dla reszty — okazja, by dodać rotacji trochę bezwstydnego charakteru.
Photo: Nike


