Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views : Ad Clicks : Ad Views :

The Returners – Typowa historia (audio)

/
/
/
149 Views
Podziel się!
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  



Zamów album

Album: Nowa Stara Szkoła;
Artist: The Returners;
Title: Typowa historia;
Producer: The Returners;
Scrathes/cutz: The Returners;
Label: Prosto;
File: Audio;
Theme: Music;
Author: Label;

Subscribe our ProstoTV channel / Subskrybuj nasz kanal ProstoTV:

source

  • Buffer
  • stumbleupon
  • Reddit

36 Comments

  1. Czym zaczniesz gadkę?

    Na każdym rogu czai się okazja,
    ja jestem tylko narratorem, specjalnie historię tutaj wziąłem,
    dzielnicowy i tak się nigdy nie dowie.
    On się wychował na tych osiedlach,
    większość typów tu się buja na nie swoich dokumentach.
    Znałem go od dziecka, mieszka w moim mieście,
    z kolegami w bramie zapomniał co dla niego najważniejsze.
    Czas mijał, on przekonany święcie że pieniądze dają szczęście,
    chciał więcej wciąż więcej, nie mogąc znieść że inni mają on nie,
    przemyka z wkurwioną miną i dalej brnie.
    Ciężko jest zarobić, praca na czarno to wciąż za hajsem pościg
    dopóki go nie zgarną. Jego życie nie wygląda gładko – pomaga jakiś deal,
    parę kilo poszło w miasto. Widział jak znika szybko, szybki hajs,
    ta myśl nie dawała mu spać.
    Każdego dnia z nerwów masuje skronie.
    Chcesz wiedzieć więcej? Rozdział skończony.

    Poznał dziewczynę, rzeczywistość stała się prostsza,
    przez niego pokochała zachody słońca.
    „Skarbie wyglądasz wspaniale” – każdy zna taką historię,
    była mu jak tlen, pokazała mu zupełnie inną drogę.
    On chciał to rzucić, zacząć spokojnie życie, miał dość
    widział, czas opuszczać ulicę. Często milczał, ale teraz to pierdoli.
    Czas na decyzje, kłamstwo ma krótkie nogi.
    Za to ona, wychodzi z domu zdejmuje maskę,
    czuła się lepsza, czuła brak duszy bratniej.
    Dla niej wiesz co się liczy? Stan jego konta,
    tylko na to czeka, niewierna żonka.
    Podjeżdża fura, nie wie co ma zobaczyć za moment,
    jego najlepszy ziomek posuwał mu żonę,
    czarne myśli atakują jego głowę,
    niestety skłonią go na drugą stronę.

    Do wykonania plan, tak to wyglądało,
    strach jest bzdurą, pieniędzy ciągle za mało.
    „Musisz być czujny” najbliższy ziomek mówi mądrze,
    „pamiętaj, niektórzy cię oddadzą za pieniądze”.
    Centrum miasta, dwóch zarobasów widać jak na dłoni,
    ma kody wszystkich domofonów, bocznymi drzwiami wchodzi.
    Nagle Łysy Dżordż – stara morda, z buta wjeżdża,
    miało być git, ale coś tu nie gra.
    Czas ucieka, awaryjny plan, zaczynało świtać,
    serce wciąż tłoczy adrenalinę, to słychać.
    On czai się za rogiem tak by nikt go nie słyszał,
    kroki na schodach – psy, przypał.
    [?] jest dach, czy to się uda?
    Pętla się zaciska jak szczęka pitbulla.
    Zaczynają się jaja, to psy ruszają w pościg, ciąg dalszy nastąpi.

    Szósta na zegarku, na karku CBŚ, szukają go już cały dzień…

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This div height required for enabling the sticky sidebar
Translate »