Powrót, na który warto było czekać
Są takie kolaboracje, które nie potrzebują hałasu, bo same w sobie są statementem. Gramicci x ALWAYTH wracają z drugą odsłoną wspólnej kolekcji i robią to w stylu, który idealnie balansuje między technicznym DNA a miejskim luzem. Dwa lata po pierwszym dropie z 2023 roku duet ponownie łączy siły – i tym razem wjeżdża z pełną garderobą na sezon przejściowy.
Z jednej strony mamy legendę wspinaczkowego świata – Gramicci – brand, który od lat redefiniuje pojęcie funkcjonalnych spodni i wygodnych krojów. Z drugiej – tokijski projekt ALWAYTH, budowany na idei „always with you”, czyli ubrań gotowych na każdą pogodę i każdą sytuację.
Efekt? Kolekcja, która nie pyta, czy idziesz w góry, czy na miasto. Ona po prostu jest gotowa na oba scenariusze.
Ikony wspinaczki w nowym świetle
Jeśli kojarzysz kultowe spodnie wspinaczkowe Gramicci z charakterystycznym paskiem i klinem w kroku, to wiesz, że komfort to ich drugie imię. W tej kolaboracji klasyczne sylwetki zostały przefiltrowane przez estetykę ALWAYTH – bardziej surową, techniczną, z subtelną nutą tokijskiego minimalizmu.
W kolekcji znajdziemy:
twillowe spodnie wspinaczkowe z luźniejszym krojem,
polarowe kurtki idealne na chłodniejsze poranki,
lekkie kurtki nylonowe, które ogarniają temat wiatru i przelotnego deszczu,
bluzy dresowe w stonowanej palecie kolorów,
polarowe spodnie jako alternatywę dla klasycznego dresu,
czapkę i zestaw graficznych koszulek (t-shirty + longsleeve).
To nie jest kapsuła złożona z dwóch rzeczy „na próbę”. To kompletny system ubrań, który możesz miksować bez zastanowienia. Layering? Naturalny. Proporcje? Swobodne. Funkcjonalność? Na pierwszym planie.
Tokio jako tło i inspiracja
Kampania została zrealizowana w Tokio i czuć to w każdym kadrze. Miasto pokazane jest w romantycznej, lekko kapryśnej odsłonie – neon miesza się z mgłą, beton z zielenią, a techniczne sylwetki wchodzą w dialog z miejskim krajobrazem.
To właśnie ten kontrast buduje klimat całej kolekcji. Outdoor nie jest tu oderwany od miasta. On z nim współgra. Bluza dresowa wygląda równie dobrze w metrze, jak i na leśnym szlaku. Nylonowa kurtka sprawdzi się podczas nagłego załamania pogody – czy to w centrum, czy na obrzeżach.
Ta kolaboracja udowadnia, że styl i funkcja nie muszą ze sobą konkurować. Mogą iść ramię w ramię.
Funkcjonalność bez kompromisów
To, co zawsze ceniłem w Gramicci, to autentyczność. Brand powstał z potrzeby – wspinaczki, ruchu, swobody. I to nadal czuć w ich projektach. Regulowane paski, wytrzymałe tkaniny, przemyślane detale – wszystko ma sens.
ALWAYTH dorzuca do tego swoją filozofię: ubrania mają być „zawsze z tobą”. Oznacza to odporność na zmienne warunki, wygodę w podróży, ale też subtelną estetykę, która nie krzyczy logotypem.
Wspólne projekty są wyważone. Nie ma tu przesady. Zamiast tego dostajemy dopieszczone detale, techniczne materiały i stonowane barwy, które pozwalają budować garderobę na lata, a nie na jeden sezon.
Jeśli chcesz zobaczyć pełne portfolio marki Gramicci, zajrzyj na oficjalną stronę:
https://gramicci.com
Więcej o filozofii ALWAYTH znajdziesz tutaj:
https://www.alwayth.jp
Od ulicy po szlak – jeden set, wiele scenariuszy
Największa siła tej kolekcji? Uniwersalność. Możesz założyć twillowe spodnie z techniczną kurtką i ruszyć w teren. Możesz też dorzucić graficzny tee i sneakersy, wychodząc na miasto. Ten sam zestaw, inna energia.
Layering odgrywa tu kluczową rolę. Polar pod nylonową kurtką. Longsleeve pod bluzą. Czapka jako detal, który spina cały look. To nie są przypadkowe elementy – to przemyślany system.
W świecie, gdzie trendy zmieniają się szybciej niż pogoda w kwietniu, takie podejście jest odświeżające. Zamiast chwilowej zajawki dostajemy kolekcję z charakterem, osadzoną w realnych potrzebach.
Nowa definicja miejskiego outdooru
Gramicci x ALWAYTH pokazują, że outdoor nie musi oznaczać neonowych kolorów i agresywnych krojów. Może być subtelny, minimalistyczny i nadal w pełni funkcjonalny. To podejście, które idealnie wpisuje się w aktualne ruchy w modzie – powrót do jakości, praktyczności i świadomych wyborów.
Ta kolekcja to coś więcej niż kolejny drop. To dialog między Kalifornią a Tokio. Między skałą a betonem. Między przeszłością wspinaczkowego dziedzictwa a przyszłością miejskiego stylu.
Tokio dało zielone światło. Reszta świata? Już ustawia się w kolejce.















