W czasach, gdy kolaboracje często kończą się na wspólnym logo, duet Wrangler i imogene + willie poszedł w zupełnie inną stronę. Zamiast powierzchownych zabiegów, nashvillska ekipa dostała dostęp do archiwów Wranglera — oryginalnych wykrojów, materiałów wizualnych i rzadkich tkanin. Efekt? Kolekcja, która oddaje hołd historii amerykańskiego denimu, a jednocześnie trzyma współczesny fason. To naprawdę “Made in USA”, z dopiętymi na ostatni guzik detalami i wyraźnym szacunkiem dla rzemiosła, ludzi i legendarnych przędzalni.

Archiwa Wrangler, rzemiosło z Nashville
Ta współpraca to nie kopiuj-wklej archiwalnych wzorów. To przemyślana rewizja klasyki, która czerpie z DNA Zachodu i przesącza je przez wrażliwość współczesnej manufaktury. Zespół imogene + willie operuje tu jak kuratorzy: wybierają to, co najciekawsze z przeszłości, a następnie składają to na nowo, korzystając z amerykańskich tkalni i wykończeń tworzonych ręcznie. Dzięki temu każdy element wygląda wiarygodnie — nie jak kostium, ale jak rzecz, która będzie żyła w garderobie latami.

Drop 1: Selvedge z White Oak i wielki powrót 10MW
Pierwsza odsłona opiera się na deadstockowej, sztywnej selvedge z legendarnej przędzalni Cone Mills White Oak. Wśród highlightów pojawia się wierna rekonstrukcja rzadkiego modelu 10MW z 1964 roku — Wranglera, który w oryginale był produkowany zaledwie przez rok. Obok niego znalazła się wariacja 10WW o wyższym stanie i dopasowanej talii, zaprojektowana z myślą o kobiecej sylwetce i czystej, klasycznej linii. Całość uzupełnia Studio Tee inspirowany all-over printami z lat 90., z autorską, westernową grafiką. To wejście do kolekcji, które jasno komunikuje priorytety: surowiec najwyższej próby, historia ubrana w nowy krój, detal ponad ozdobnik.

Drop 2 (24 października): broken twill i rodeo DNA
Druga część przenosi fokus na wytrzymały broken twill i tkaniny opracowane wspólnie z Mount Vernon Mills — ostatnią dużą przędzalnią denimową w USA. To tu wraca jeden z najbardziej rozpoznawalnych fasonów Wranglera: 13MWZ “Cowboy Cut” z lat 50., wraz z damskim odpowiednikiem 14MWZ. Oba modele są dostępne w spranym indygo i czerni, z detalami gotowymi na siodło: płaskimi, miedzianymi nitami i wewnętrznymi szwami wykończonymi na płasko (flat-felled). W sekcji kurtek świeci 11MJZ, czyli jeansowa kurtka na zamek, oraz 12MJZ “championship” — historycznie wręczana zwycięzcom rodeo — odtworzona w bawełnianym twillu barwionym w nadmiarze i subtelnie wypłowiałym. Ten drop dopełniają tkane koszule 27MW zapinane na napy, sitodrukowane grafiki na T-shirtach oraz amerykańskie fleece crewnecki szyte bezpośrednio w USA. To odcinek kolekcji, który pachnie kurzem areny, ale broni się też w mieście — obok sneakersów i w świetle neonów.

Drop 3 (7 listopada): selvedge w kolorze i chambray
Finałowy drop dokręca śrubę fanom selvedge: wraca deadstockowa Cone Mills White Oak, tym razem w unikalnych kolorach — czerni, brązie i oliwce. Do tego dochodzi deadstockowa wersja 27MW w chambrayu, czyli lekkiej, płóciennej bawełnie o wyraźnym, płóciennym splocie. To ukłon w stronę tych, którzy lubią grać fakturą i odcieniem, ale nie rezygnują z purystycznej jakości i klasycznej formy.

Akcesoria “made in USA”, ceny i dostępność
Linia akcesoriów spina kolekcję i trzyma amerykański rodowód od początku do końca. Mamy tu czapki trucker “Buckin” produkowane w USA, czapki w hickory stripe oraz ręcznie sitodrukowane bandany z Nashville — drobiazgi, które dopinają westernowy klimat bez wysiłku. Cała kolekcja jest dostępna na Wrangler.com, imogeneandwillie.com oraz w wybranych sklepach stacjonarnych. Ceny wahają się od 48 USD za akcesoria do 350 USD za premiumową odzież wierzchnią i selvedge denim.

Dla kogo jest ta kapsuła?
Dla wszystkich, którzy zamiast szybkich trendów wolą rzeczy, które pięknie się starzeją. Dla miłośników surowego denimu, ale też dla tych, którzy chcą wprowadzić do szafy element westernu bez przebieranek. Kroje są klasyczne i czytelne, detale — dopracowane, a wykończenia — szczere. W streetwearze taka autentyczność pracuje najlepiej: 13MWZ czy 27MW lubią się z grubą flanelą, oldschoolową bluzą i masywnym butem, ale równie dobrze zagrają ze współczesnymi sneakersami i minimalistycznym T-shirtem. Tu nie chodzi o nostalgiczną rekonstrukcję, tylko o ubrania, które mają historię i gotowość na kolejne rozdziały.

W skrócie: Wrangler x imogene + willie to przykład, jak robić “heritage” bez muzealnego kurzu — z sercem do rzemiosła, ale oczami patrzącymi prosto w teraźniejszość. Jeśli lubisz denim, który opowiada więcej niż jeden sezon, ten projekt jest obowiązkowy do sprawdzenia.










